Strefa czasowa UTC+1godz.





Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Free
PostZamieszczono: 19 lip 2012, 19:07
Offline

Rejestracja: 11 lip 2012, 13:10
Posty: 62
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 7 razy
http://www.youtube.com/watch?v=7p1QrlRqqHg



http://www.youtube.com/watch?v=nTtOxQyrAJU






Ostatnio zmieniony 19 lip 2012, 19:32 przez gajowy01, łącznie zmieniany 1 raz
podgląd YT



Za ten post autor jasiu otrzymał podziękowania - 2 lopatka(19 lip 2012, 21:20), michalk(19 lip 2012, 19:45)
Ocena:16.67%
 
Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Free
PostZamieszczono: 19 lip 2012, 19:46
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:21
Posty: 1358
Obrazki: 25
Lokalizacja: Kraków/Rząska
Podziękował : 405 razy
Otrzymał podziękowań: 446 razy
Imię: Michał
Dni na nartach: 0
Filmik z łomnicy MEGA - zarówno w wersji zimowej jak i letniej :)




Na górę
 Wyświetl profil Prywatny album  
 
 
 Tytuł: Re: Free
PostZamieszczono: 19 lip 2012, 19:53
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 maja 2011, 11:42
Posty: 1053
Obrazki: 31
Lokalizacja: Rzeszów
Podziękował : 164 razy
Otrzymał podziękowań: 343 razy
Imię: tadeusz
Dni na nartach: 0
Powiem Wam szczerze, że nie rozumiem, po co oni to robią?




Na górę
 Wyświetl profil Prywatny album  
 
 
 Tytuł: Re: Free
PostZamieszczono: 19 lip 2012, 20:47
Offline

Rejestracja: 11 lip 2012, 13:10
Posty: 62
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 7 razy
Pinki to może dobrze wyłożyć.




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Free
PostZamieszczono: 19 lip 2012, 21:06
Offline

Rejestracja: 09 sty 2012, 21:42
Posty: 453
Podziękował : 172 razy
Otrzymał podziękowań: 202 razy
Imię: Mariusz
Dni na nartach: 12
Jamie Pierre już nie żyje, zginął w wyniku obrażeń podczas zejścia lawiny w trakcie wspinaczki. Nie został zasypany, tylko potłukł się.
Ten z Łomnicy nie wiem jak on to zrobił, że przeżył. Chodzi mi o letnią wersję.
Tutaj jest jeszcze najwyższy skok, z tym, że ten był wynikiem pomyłki, wypadkiem, a nie zaplanowanym wyczynem. W związku z tym nie jest oficjalnym rekordem.


Tadek, robią to dlatego, że nikt wcześniej tego nie zrobił, żeby sprawdzić granice, żeby sobie udowodnić, że potrafią.
Tutaj inny przykład

Nie zawiodły go umiejętności, tylko sprzęt


I jeszcze inny film.





Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Free
PostZamieszczono: 20 lip 2012, 6:14
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 maja 2011, 11:42
Posty: 1053
Obrazki: 31
Lokalizacja: Rzeszów
Podziękował : 164 razy
Otrzymał podziękowań: 343 razy
Imię: tadeusz
Dni na nartach: 0
lopatka pisze:
J

Tadek, robią to dlatego, że nikt wcześniej tego nie zrobił, żeby sprawdzić granice, żeby sobie udowodnić, że potrafią.



przecież żeby wiedzieć jak się żyje ze złamanym kręgosłupem, nie trzeba skakać z nartami w przepaść, wystarczy pogadać z ludźmi co tego doświadczyli i jeżdżą na wózkach inwalidzkich.




Na górę
 Wyświetl profil Prywatny album  
 
 
 Tytuł: Re: Free
PostZamieszczono: 20 lip 2012, 7:02
Offline

Rejestracja: 11 lip 2012, 13:10
Posty: 62
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 7 razy
Masz rację, ale poubierani w kaski i zbroje często po spożyciu, na wąskich przeludnionych słabo przygotowanych stokach stwarzają też nie liche zagrożenie dla otoczenia. Też wychodzą inwalidzi i nóżkami w przód. Chyba wolał bym jak już, to w niesamowitej oprawie doznać czegoś tam.




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Free
PostZamieszczono: 20 lip 2012, 9:05
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lis 2010, 13:14
Posty: 436
Obrazki: 0
Lokalizacja: Bytom
Podziękował : 151 razy
Otrzymał podziękowań: 218 razy
Imię: Piotr
Dni na nartach: 2
Ja również nie jestem zwolennikiem tego typu "rozrywek".
Przychylam się do zdania Tadka.
Wiem, pięknie się mówi o "przekraczaniu barier ludzkich możliwości", jednak czy cena jaką płacą ci śmiałkowie nie jest zbyt wysoka?
Trochę to jest takie balansowanie na granicy życia i śmierci.
Nie wiem, czy zrobienie niesamowitego filmu lub fotki i zapisanie się w historii tego typu wyczynów jest adekwatne do ryzyka jakie to ze sobą niesie.
Przeciętnemu człowiekowi takiemu jak ja jest to ciężko zrozumieć.
Mnie wystarcza adrenalina jakiej dostarcza mi praca czy poruszanie się po polskich drogach.
I szczerze mówiąc tego typu filmy mnie nie porywają.
Jest to moje prywatne zdanie w temacie.





Za ten post autor Piotr_67 otrzymał podziękowanie od jasiu(20 lip 2012, 10:27)
Ocena:8.33%
 
Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Free
PostZamieszczono: 20 lip 2012, 9:54
Offline
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 maja 2011, 13:03
Posty: 1186
Obrazki: 0
Lokalizacja: Katowice
Podziękował : 463 razy
Otrzymał podziękowań: 311 razy
Imię: Marek
Dni na nartach: 19
Piotr_67 pisze:
Ja również nie jestem zwolennikiem tego typu "rozrywek".
Przychylam się do zdania Tadka.
Wiem, pięknie się mówi o "przekraczaniu barier ludzkich możliwości", jednak czy cena jaką płacą ci śmiałkowie nie jest zbyt wysoka?
Trochę to jest takie balansowanie na granicy życia i śmierci.
Nie wiem, czy zrobienie niesamowitego filmu lub fotki i zapisanie się w historii tego typu wyczynów jest adekwatne do ryzyka jakie to ze sobą niesie.
Przeciętnemu człowiekowi takiemu jak ja jest to ciężko zrozumieć.
Mnie wystarcza adrenalina jakiej dostarcza mi praca czy poruszanie się po polskich drogach.
I szczerze mówiąc tego typu filmy mnie nie porywają.
Jest to moje prywatne zdanie w temacie.

Piotr - nic ująć, nic dodać. Popieram! 8-)




Na górę
 Wyświetl profil Prywatny album  
 
 
 Tytuł: Re: Free
PostZamieszczono: 20 lip 2012, 13:19
Offline

Rejestracja: 09 sty 2012, 21:42
Posty: 453
Podziękował : 172 razy
Otrzymał podziękowań: 202 razy
Imię: Mariusz
Dni na nartach: 12
Kolumb, Hilary, Amundsen, Gagarin i wielu innych robiło też coś po raz pierwszy i wiele ryzykowali. Mieli mniejsze szanse na przeżycie niż przy skoku z klifu na 5m czy 10m puchu. O ile Gagarin i Kolumb zrobili to w ramach większych idei, to Hilary, Amundsen i wielu innych robiło to tylko dla wyczynu. Bez takich ludzi siedzielibyśmy dalej na drzewie. Dla jednego Giewont za trudny, dla innego Mt. Everest za łatwy.





Za ten post autor lopatka otrzymał podziękowanie od gajowy01(20 lip 2012, 14:15)
Ocena:8.33%
 
Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Free
PostZamieszczono: 20 lip 2012, 13:48
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lis 2010, 13:14
Posty: 436
Obrazki: 0
Lokalizacja: Bytom
Podziękował : 151 razy
Otrzymał podziękowań: 218 razy
Imię: Piotr
Dni na nartach: 2
lopatka pisze:
Kolumb, Hilary, Amundsen, Gagarin i wielu innych robiło też coś po raz pierwszy i wiele ryzykowali. Mieli mniejsze szanse na przeżycie niż przy skoku z klifu na 5m czy 10m puchu. O ile Gagarin i Kolumb zrobili to w ramach większych idei, to Hilary, Amundsen i wielu innych robiło to tylko dla wyczynu. Bez takich ludzi siedzielibyśmy dalej na drzewie. Dla jednego Giewont za trudny, dla innego Mt. Everest za łatwy.


Porównanie nawet Hilarego czy Amundsena do przytoczonych w wątku, chyba mogę użyć takiego zwrotu, sportowców jest niefortunne.
Kolumb, Hilary, Amundsen, Gagarin odkrywali otaczający nas Świat.
Oczywiście pompowanie własnego ego odgrywało tu wielką rolę.
Odkrycie Ameryki, bieguna, Mount Everestu czy "kosmosu" to jednak nie to samo co skok z klifu, dla zdobycia sławy, rozgłosu i zastrzyku adrenaliny.
Co innym, czyli nam daje taki wyczyn?
Może tylko wzbudzać w nas podziw lub zachwyt.
Wymiernych korzyści dla przysłowiowej "ludzkości" jednak jest mało.

Tak jak wspominałem jest to moje prywatne zdanie.
Nie ganię postępowania tych ludzi, aczkolwiek trudno jest mi ich zrozumieć.
Może już jestem po prostu za stary?




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Free
PostZamieszczono: 20 lip 2012, 14:34
Offline

Rejestracja: 09 sty 2012, 21:42
Posty: 453
Podziękował : 172 razy
Otrzymał podziękowań: 202 razy
Imię: Mariusz
Dni na nartach: 12
Zdobycie biegunów na piechotę, czy wejście na Mt. Everest też w sumie nic nam nie dało. Teraz, ludzie wchodzą na Mt. Everest w stylu alpejskim, bez tlenu. Nic to nie posuwa nas jako ludzkości do przodu, ale ludzie to robią. Skacząc z klifu na puch ponoszą mniejsze ryzyko niż ponosi osoba słabo jeżdżąca na nartach na czerwonej zmrożonej trasie. Jedyna niewiadoma przy takim skoku, to wiatr który mógłby rzucić ich na skały. Przeciążenie jakiemu ulegają podczas spotkania ze śniegiem można wyliczyć i przecież wcześniej eksperymentalnie sprawdzić. Podczas jazdy po trasie jest znacznie więcej niewiadomych... Jakoś nikt nie krytykuje narciarzy, jadących DH. Oni osiągają prędkość na trasie (140km/h) niewiele mniejszą niż człowiek spadający swobodnie
(180km/h). W obu przypadkach niezamortyzowane zderzenie skończy się śmiercią.
I jeszcze jeden film, bardzo dobrze zrealizowany.
https://vimeo.com/32718192




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Free
PostZamieszczono: 20 lip 2012, 15:18
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 lis 2010, 13:14
Posty: 436
Obrazki: 0
Lokalizacja: Bytom
Podziękował : 151 razy
Otrzymał podziękowań: 218 razy
Imię: Piotr
Dni na nartach: 2
lopatka pisze:
Zdobycie biegunów na piechotę, czy wejście na Mt. Everest też w sumie nic nam nie dało.....


Gdzieś czytałem, że George Mallory na pytanie o sens zdobywania Mount Everestu odpowiedział "bo jest".
Gdzie indziej jednak mówił, że "Dla geologów minerały z wierzchołka, dla lekarzy badanie granic ludzkiej wydolności, ale przede wszystkim dla przygody, która ożywia ducha człowieczeństwa"
I ta ostatnia sentencja "ale przede wszystkim dla przygody, która ożywia ducha człowieczeństwa"
pewnie przyświeca tym śmiałkom o których tu mówimy.
Nie licząc pieniędzy które zarabiają za te wyczyny ;)




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
 Tytuł: Re: Free
PostZamieszczono: 20 lip 2012, 16:41
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 maja 2011, 11:42
Posty: 1053
Obrazki: 31
Lokalizacja: Rzeszów
Podziękował : 164 razy
Otrzymał podziękowań: 343 razy
Imię: tadeusz
Dni na nartach: 0
lopatka pisze:
Kolumb, Hilary, Amundsen, Gagarin i wielu innych robiło też coś po raz pierwszy i wiele ryzykowali. Mieli mniejsze szanse na przeżycie niż przy skoku z klifu na 5m czy 10m puchu. O ile Gagarin i Kolumb zrobili to w ramach większych idei, to Hilary, Amundsen i wielu innych robiło to tylko dla wyczynu. Bez takich ludzi siedzielibyśmy dalej na drzewie. Dla jednego Giewont za trudny, dla innego Mt. Everest za łatwy.


Złe przykłady.
Oni świadomie podejmowali decyzje ( no może poza Gagarinem) o wyprawach, chcąc dokonać rzeczy odkrywczej. W taki sposób dokonuje się ewolucja świata.
Skacząc w przepaść nic nie odkrywasz, no może poza bólem d..y i kręgosłupa, nawet gdyby leżało tam 100m puchu.
A przykład narciarza na czerwonej? Jak to mówią, że jak ktoś ma pecha to i w drewnianym kościele ...itd.

I dlatego jak pisałem, nie rozumiem motywów którymi kierują się skaczący.

Popieram Piotra.




Na górę
 Wyświetl profil Prywatny album  
 
 
 Tytuł: Re: Free
PostZamieszczono: 21 lip 2012, 7:30
Offline

Rejestracja: 11 lip 2012, 13:10
Posty: 62
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 7 razy
A ja tak z opowiadań tylko znam ale jak pierwsi turyści zaczęli chodzić po Tatrach to miejscowi po głowach się pukali, bardzo podobnie było jak pokazali się pierwsi narciarze. Jakoś tubylcy zaakceptowali te fanaberie i nawet kasę na tym trzepią zdrowo. (Ostatnio to nawet ograniczenia się robi) Nowe zawsze jednych korci, innych np. przeraża, fascynuje. I nie ulega najmniejszej wątpliwości że te wyzwania pchają świat do przodu. Bardziej mi przeszkadza szukanie adrenaliny np na drogach, szlakach turystycznych przez zmotoryzowanych którzy narażają nie tylko siebie.




Na górę
 Wyświetl profil  
 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  

  stat4u

  Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów

Powered by phpBB © 2007 Group